środa, 27 kwietnia 2016

Weekendowy wypad - Kraina Wygasłych Wulkanów

Kraina Wygasłych Wulkanów... brzmi przyjemnie tajemniczo, prawda? Właśnie ta nazwa sprawiła, że na nasz pierwszy tegoroczny weekend poza domem wybrałam Pogórze Kaczawskie - chłopców bardzo intrygowało, czy w Polsce rzeczywiście są wulkany. Oczywiście! Co prawda nieaktywne od co najmniej pięciu milionów lat, ale zachowały charakterystyczny kształt mimo, że lawę dawno porosły lasy. Najbardziej znana jest Ostrzyca, nazywana śląską Fudżi. Z uwagi na przenikliwe zimno (3 stopnie, temperatura odczuwalna -2! W końcu kwietnia!) nie wdrapywaliśmy się na szczyt, ale sam widok zrobił na nas duże wrażenie.



Spragnionym wiedzy o wulkanach, minerałach i trzęsieniach ziemi polecamy Sudecką Zagrodę Edukacyjną, fantastyczne miejsce, w którym w przyjazny dzieciom sposób opowiada się o tym jak powstają wulkany, co to jest trzęsienie ziemi i ile waży złoto. Zagroda jest w pełni interaktywna, ma między innymi model kuli ziemskiej pokazujący czym jest jądro ziemi, gdzie na świecie występują czynne wulkany i jak dochodzi do wybuchów, a także makietę, na przykładzie której dzieci mogą się przekonać dlaczego nie należy budować domów na terenach zalewowych. W Polsce, zdaje się, ta wiedza nie jest powszechna... W soboty i niedziele warto wybrać się tam w południe, wtedy pan przewodnik prostym językiem opowiada dzieciom o geologii, a brzmi to jak najfajniejsza bajka - dzieci słuchają z otwartymi buziami! Na przykład o tym, że lawa jest tak gorąca, że gdyby na niej stanąć, można stopić sobie podeszwy butów. Tak, to przypomniało mi o moich własnych butach trekkingowych zniszczonych przez lawę w Gwatemali niemal siedem lat temu...KLIK




Ostrzyca nie była jedynym "cudem natury", jaki odwiedziliśmy w miniony weekend. Kolorowe Jeziorka w Rudawach Janowickich to cztery stawki, każdy w innym kolorze. Powstały na terenach pokopalnianych, a ich kolor związany jest ze składem chemicznym skał. Pierwsze Jeziorko Żółte, niepozorne, daje przedsmak tego co czeka dalej. Ostatnie na szlaku, Jeziorko Zielone, bardzo nas rozczarowało. Pojawia się jedynie wiosną, więc maszerując do niego mieliśmy nadzieję zobaczyć coś ekstra, a zobaczyliśmy... burą kałużę :) Rozczarowanie jednak nie było aż tak wielkie, bowiem widziane wcześniej Jeziorko Purpurowe i Jeziorko Błękitne sprawiły nam sporo radości. Jeziorko Błękitne jest zabarwione na intensywnie turkusowy kolor, zatem jeśli ktoś narzeka, że w Polsce nie ma "tropikalnych" wód, niechaj rusza w Rudawy! Podczas marszu w obie strony chłopcy mieli frajdę z taplania się w Jeziorku Purpurowym, które kolor co prawda ma ciemnopomarańczowy, ale za to otoczone jest skałami, wpada do niego strumień, przez który można skakać, a w pobliżu znajduje się mała, wypełniona wodą jaskinia. Dobrze, że w plecaku mieliśmy zapasowe skarpetki...







Ale ta część Dolnego Śląska to nie tylko przyroda. To również średniowieczne zamki pełne historii o rycerzach i wojnach husyckich. Zamek Bolczów jest trwale zabezpieczoną ruiną, położoną pośrodku lasu, na wzniesieniu. Można do niego dojść pieszo, przeskakując przez strumień (+1000 do frajdy, kolejna zmiana skarpetek) bądź dojechać rowerem, choć trasa z mojego punktu widzenia wygląda na dość trudną. W zamku latem można spać na karimacie - myślę, że widok nieba w ciepłą noc jest niezapomniany :)





Zamek Grodziec położony na starym wulkanie zachował się w doskonałym stanie, można go zwiedzać, choć zdecydowanie większe wrażenie robi z zewnątrz niż od środka. Wewnątrz misz masz, mydło i powidło, bez ładu i składu. Za to na dziedzińcu cały czas płonie ognisko i można sobie na nim upiec kiełbaskę, co dla dzieci jest oczywiście ogromną atrakcją.





Gdybyście wybierali się w tamte strony i zastanawiali się gdzie spać, z całego serca polecamy Villa Greta, miejsce przyjazne rodzinom, z piękną historią, wspaniałymi pokojami i fenomenalnym jedzeniem, zgodnym z ideą slow food. Wierzcie mi, było pysznie, a wcale nie jest łatwo zaimponować mi smacznym i naturalnym jedzeniem :) Aha, na ich www w zakładce "warto zobaczyć" wymienione są wszystkie atrakcje w regionie, bardzo przydatny przewodnik! My widzieliśmy tylko kilka z nich, więc z pewnością jeszcze tu wrócimy. Może jesienią...?


5 komentarzy:

  1. Świetne miejsca!!! Najbardziej podoba mi się to Purpurowe Jeziorko :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie turkusowe było najbardziej urzekające :)

      Usuń
  2. Rewelacyjne miesca a Zamek Grodziec już jest na mojej liście

    OdpowiedzUsuń
  3. Rewelacyjne miesca a Zamek Grodziec już jest na mojej liście

    OdpowiedzUsuń