niedziela, 25 października 2015

Jesienne dino przyjęcie w ogrodzie!

Lubicie imprezy na świeżym powietrzu? My bardzo! Kto by pomyślał, że pod koniec października, w dodatku w niezbyt słoneczny dzień, można urządzić wielce udane przyjęcie urodzinowe w ogrodzie!
Motyw przewodni wymyślony przez jubilata: dinozaury!
Projekt i wykonanie: mama i tata jubilata, którzy z radością pielęgnują swoje wewnętrzne dzieci i uwielbiają takie akcje.

A gdy młodzież fikała, rodzice siedzieli sobie wygodnie w zacisznej altanie ogrzewanej lampami promiennikowymi (genialne urządzenie!).



Wierszyk podpowiedział co i gdzie trzeba robić!











W jajach dinozaura oprócz standardowych cukierków, żelków i ciastek były również małe dinozaury z serii "dig&discover", które wydawały nam się genialnym prezentem dla gości, dopóki dzieciaki nie zaczęły ich rozbijać i biały pył nie pokrył ich ubranek. Mam nadzieję, że rodzice kończą już pranie i nie przeklinają naszego pomysłu i całej imprezy... ;)

A później był tort, słodkości i sprawdzona już zabawa w Angry Birds KLIK.






Najwytrwalszych gości z przyjemnością ugościliśmy kolacją. Były kiełbaski z kominka, hummus dyniowy i inne pasty, zapiekany camembert i sałatka caprese, a zdjęć nie ma, bo o nich zapomniałam ;)

Jo był imprezą zachwycony, gościom chyba też się podobało. Wszystkim pięknie dziękujemy!

4 komentarze:

  1. Wszystko wygląda pięknie, więc pewnie tak było :) Wszystkiego dobrego dla J. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Rzeczywiście była całkiem udana :)

      Usuń