poniedziałek, 21 września 2015

Weekendowy wypad - krzywy las, morze i park dinozaurów

Wrześniowa pogoda w tym roku nas rozpieszcza, zatem w ubiegły czwartek podjęliśmy decyzję - jedziemy nad morze! Chłopcy błyskawicznie zapakowali łopaty, łopatki, wiaderka i dinozaury, my wrzuciliśmy do walizki ubrania, kosmetyczkę i książki (Harlan Coben, moja nowa miłość!) i w piątkowe popołudnie pomknęliśmy do Rewala. Wybrany naprędce pensjonat (Dom Wczasowy Plaża) okazał się strzałem w dziesiątkę - położony 30 metrów (tak!) od plaży, czysty, z pysznym śniadaniem, a w razie niepogody oferujący salę zabaw wewnątrz budynku, w dodatku upolowany dzień przed przyjazdem w bardzo przyjemnej cenie, czegóż chcieć więcej?
I tak oto leniwa sobota upłynęła nam na budowaniu zamku dla smoków, oglądaniu licznych meduz, taplaniu się w morzu (20 stopni w końcówce września! Pełne słońce! Prawie bez wiatru!), czytaniu, bieganiu po plaży (uwielbiam!), spacerach, rozmowach etc. Oczywiście zjedliśmy też skandalicznie drogą i średnio smaczną rybkę oraz poszliśmy na gofry, czyli zaliczyliśmy wszystko to, co nad morzem zaliczyć się powinno ;)



A niedziela? Po śniadaniu odpaliliśmy naszą szarą strzałę i pomknęliśmy na poszukiwania tajemniczego krzywego lasu. Szukaliśmy, błądziliśmy, miejscowych o drogę dwa razy pytaliśmy, aż znaleźliśmy. I oniemieliśmy.



Wiek tych drzew na podstawie słojów ocenia się na ok. 80 lat. Dlaczego tak wyglądają? Tego nie wiadomo, ale najbardziej prawdopodobna teoria mówi o tym, że drzewkom celowo ucinano wierzchołki, by pierwsza gałąź przejmowała rolę pnia, a tak specyficzne drewno można było wykorzystać do budowy beczek, łodzi etc. Jest również hipoteza sugerująca uszkodzenie młodych drzewek przez stacjonujące tu w 1945 roku czołgi radzieckie. Jakakolwiek jest przyczyna takiego kształtu drzew, pewne jest jedno - robią ogromne wrażenie!





Popołudniową porą, coraz bliżej domu, zahaczyliśmy jeszcze o Park Dinozaurów w okolicach Gorzowa Wielkopolskiego. Dzieciozaury wiadomo, zachwycone, a dwuipółroczny Je zaimponował pani bileterce gdy jej oświadczył, że widzi triceratopsa walczącego z rexem ;) Uważam jednak, że park w Rogowie jest lepszy - większy, ciekawszy, z różnymi atrakcjami. Plusem tego jest fakt, że znajduje się w lesie, więc spaceruje się po nim bardzo przyjemnie, a w dodatku mają na stanie całkiem miłą wiewiórkę :)


Rewelacyjny jest również olbrzymi, kolorowy globus - nasze dzieci były pod wrażeniem, a nie jest łatwo zaimponować globusem komuś, kto ma ich w domu pięć!



Wróciliśmy do domu wyspani, wypoczęci, zadowoleni, a dziś listonosz przyniósł paczkę z przewodnikami. Zimowe wakacje zbliżają się wielkimi krokami... ;)


4 komentarze:

  1. Córce najbardziej spodobałby się ten globus :) Drzewa robią wrażenie. Widzę, że na rewalskiej plaży nadal leżą "galaretki" :)))) Coben? Dogadałabyś się z moim mężem :) Ostatnio fascynuje go też Alex Kava - sporo go w naszej bibliotece!

    OdpowiedzUsuń
  2. A Jo Nesbo i Lee Child'a mąż zna? To moje poprzednie dwie fascynacje ;) Właściwie Child i Coben to wspólne moje i Ł., tylko Nesbo jakoś mu nie podszedł, czego właściwie nie jestem w stanie zrozumieć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. wow. taki globus i u nas zrobiłby wrażenie (na dorosłych też) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Globus jest świeny i sprawia sporo frajdy podczas kręcenia nim ;)

      Usuń